<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wąsaty tłumacz &#187; Różne</title>
	<atom:link href="http://hell.pl/wasaty/blog/tag/rozne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hell.pl/wasaty/blog</link>
	<description>O tłumaczeniach przy fajce i kawie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Jul 2010 20:02:15 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Głosowanie!</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/05/16/glosowanie/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/05/16/glosowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 17:40:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=352</guid>
		<description><![CDATA[Mój filtr antyspamowy się nie wykazał &#8211; informacja o zgłoszeniu bloga do listy „Top 100 language blogs” w kategorii Language Profesionals trafiła do spamu. Na szczęście dziś ją znalazłem. Podobnie jak w zeszłym roku, głosować można klikając na przycisk poniżej, do czego serdecznie zapraszam. Głosowanie trwa do 24 maja.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><img class="alignleft size-full wp-image-210" title="babla" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/07/babla.png" alt="babla" width="80" height="80" />Mój filtr antyspamowy się nie wykazał &#8211; informacja o zgłoszeniu bloga do listy „<a href="http://www.lexiophiles.com/language-blog-toplist">Top 100 language blogs</a>” w kategorii Language Profesionals trafiła do spamu. Na szczęście dziś ją znalazłem. Podobnie jak w zeszłym roku, głosować można klikając na przycisk poniżej, do czego serdecznie zapraszam. Głosowanie trwa do 24 maja.</p>
<p style="text-align: center;"><a title="Vote the Top 100 Language Professionals Blogs 2010" href="http://www.lexiophiles.com/language-blog-toplist/top-100-language-blogs-2010-vote-for-language-professionals"><img title="Vote the Top 100 Language Professionals Blogs 2010" src="http://www.lexiophiles.com/wp-content/uploads/2010/05/vote-this-top-language-blog-2010.gif" border="0" alt="Vote the Top 100 Language Professionals Blogs 2010" width="160" height="60" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/05/16/glosowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Promocja Alchemy Publisher 3.0</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/05/11/promocja-alchemy-publisher-3-0/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/05/11/promocja-alchemy-publisher-3-0/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 May 2010 18:59:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[CAT]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=343</guid>
		<description><![CDATA[Alchemy Catalyst to doskonale znany, bardzo dobry program do lokalizacji oprogramowania. Tworzony przez tę samą firmę program Alchemy Publisher skupia się bardziej na tłumaczeniu dokumentacji, stanowiąc typowy program do wspomagania tłumaczeń. Z okazji wypuszczenia nowej wersji (3.0), firma Alchemy Software Development oferuje ograniczoną czasowo, bardzo dużą zniżkę na program.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-345" title="catalyst-logo" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2010/05/catalyst-logo.png" alt="catalyst-logo" width="80" height="80" />Alchemy Catalyst to doskonale znany, bardzo dobry program do lokalizacji oprogramowania. Tworzony przez tę samą firmę program Alchemy Publisher skupia się bardziej na tłumaczeniu dokumentacji, stanowiąc typowy program do wspomagania tłumaczeń. Z okazji wypuszczenia nowej wersji (3.0), firma <a href="http://www.alchemysoftware.com/">Alchemy Software Development</a> oferuje ograniczoną czasowo, bardzo dużą zniżkę na program.</p>
<p><span id="more-343"></span>Do końca maja program Alchemy Publisher kosztować będzie tylko <strong>249</strong> euro. Po upływie okresu promocyjnego standardowa cena programu ma wynosić 750 euro &#8211; a więc zniżka wynosi 500 euro &#8211; suma nie do pogardzenia. Aby skorzystać ze zniżki należy odwiedzić <a href="http://www.alchemysoftware.com/estore/order_publisher.html">tę stronę</a>.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-344" title="Catalyst" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2010/05/Catalyst.png" alt="Catalyst" width="450" height="336" /></p>
<p>Program obsługuje następujące formaty plików:</p>
<ul>
<li><strong>Dokumenty o dużej zawartości mediów</strong>: Adobe FrameMaker (fm, mif) 5.0 do 9.0, MS OFFICE 2003 i2007 (doc, docx, ppt, pptx, xls, xlsx), RTF, HTML, XHTML, TXT, CSV oraz      Adobe PDF.</li>
<li><strong>Dokumenty programów do składu</strong>: QuarkXPress 4.0 do 8.0, Adobe InDesign CS2, CS3(inx) i CS4 (inx).</li>
<li><strong>Wszystkie platformy programistyczne firmy Microsoft</strong>: 9x, NT, 2000, XP, Win32, Winx64, VISTA, RC, RESX,      .NET Binaries(2.0 and 3.0), Visual Basic.NET.</li>
<li><strong>Systemy pomocy on-line</strong>: Doc-2-Help, RoboHelp, MadCap Flar.</li>
<li><strong>Pliki internetowe</strong>: HTML (i wszystkie pochodne: PHP, ASP, JSP),  XHTML, XML (włącznie z ASP.NET, ASP, JSP iXSL).</li>
</ul>
<p><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/05/11/promocja-alchemy-publisher-3-0/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile zarabia tłumacz literacki</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/02/28/ile-zarabia-tlumacz-literacki/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/02/28/ile-zarabia-tlumacz-literacki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 17:55:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Oczywiście za mało. Albo tyle, na ile się umówią z wydawcą. A co zrobić, jeśli już po wydaniu książki uznamy, że dostaliśmy za mało? Nie wiem jak w Polsce, ale w Niemczech niedawno tłumaczka postanowiła zawalczyć o więcej. I udało jej się.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2010/02/Money.png"><img class="alignleft size-full wp-image-289" title="Money" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2010/02/Money.png" alt="Money" width="80" height="80" /></a>Oczywiście za mało. Albo tyle, na ile się umówią z wydawcą. A co zrobić, jeśli już po wydaniu książki uznamy, że dostaliśmy za mało? Nie wiem jak w Polsce, ale w Niemczech niedawno tłumaczka postanowiła zawalczyć o więcej. I udało jej się.</p>
<p><span id="more-274"></span><br />
W październiku ubiegłego roku sąd wydał wyrok, zgodnie z którym tłumacze w Niemczech będą nie tylko otrzymywać stałe wynagrodzenie za każdą stronę przetłumaczonego tekstu, ale również — jeśli książka zostanie sprzedana w nakładzie powyżej 5000 egzemplarzy — tłumaczowi przysługiwać będzie 0,8% ceny sprzedaży w przypadku książek w twardej oprawie oraz 0,4% w przypadku książek w oprawie miękkiej. Jako ciekawostkę dodam, że tłumaczka, która pozwała wydawcę dostała zgodnie z umową 15 Euro za stronę tłumaczenia z angielskiego na niemiecki. Cóż, pozazdrościć.</p>
<p>Przy okazji jednak rodzi się pytanie, jak wygląda wynagrodzenie tłumaczy literackich w Polsce na tle zarobków w innych krajach. I tu z pomocą przychodzi raport z wyników badania przeprowadzonego w latach 2007/2008 przez Europejską Radę Zrzeszeń Tłumaczy Literackich (Conseil Européen des Associations de Traducteurs Littéraires, <a href="http://www.ceatl.eu/">CEATL</a>). Niestety, badanie nie obejmowało naszego kraju. Czego można się dowiedzieć z raportu?</p>
<p>Po pierwsze &#8211; na jakich zasadach wynagradzani są tłumacze. W zasadzie nie ma tu niespodzianek, bo i sposobów rozliczania wynagrodzenia nie ma wiele: stała opłata od objętości tekstu (liczonego w znakach, słowach lub stronach), procent od ceny zbytu książki, lub ustalona zaliczka (zazwyczaj zależna od objętości dzieła) oraz procent od ceny zbytu. Co ciekawe, zazwyczaj w danym kraju stosowany jest tylko jeden rodzaj rozliczania &#8211; w Belgii, Katalonii, Francji i Hiszpanii stosuje się niemal wyłącznie opłaty od ceny zbytu, ew. z zaliczką na ich poczet. Z ankietowanych krajów tylko w Wielkiej Brytanii równie powszechne są wszystkie trzy opcje &#8211; tak jak w Polsce. W większości krajów Europejskich powszechną praktyką jest płacenie tłumaczom stałej stawki od jednostki rozliczeniowej.</p>
<p>Po drugie &#8211; ile zarabiają tłumacze. Dane dla standardowej strony rozliczeniowej (1800 znaków) prezentuje tabela poniżej. Kwoty podane są w Euro. Pierwsza wartość to stawka minimalna, następnie stawka średnia i stawka maksymalna.</p>
<h4 style="text-align: center;">Stawki za tłumaczenia literackie.<br />
Kwoty w Euro za 1800 znaków.</h4>
<table border="1" cellspacing="0" cellpadding="7" width="400" bordercolor="#000000">
<col></col>
<col></col>
<tbody>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Austria</strong></td>
<td>16,80 &#8211; 21,60 &#8211; 26,40</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Belgia</strong></td>
<td>25,92 &#8211; 31,68 &#8211; 36,00</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Chorwacja</strong></td>
<td>5,00 &#8211; 7,00 &#8211; 12,00</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Czechy</strong></td>
<td>3,00 &#8211; 5,50 &#8211; 9,00</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Dania</strong></td>
<td>13,50 &#8211; 16,05 &#8211; 18,85</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Finlandia<br />
</strong></td>
<td>12,70 &#8211; 19,20 &#8211; 24,30</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Francja</strong></td>
<td>21,60 &#8211; 30,96 &#8211; 36,00</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Grecja</strong></td>
<td>7,00 &#8211; 10,00 &#8211; 30,00</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Hiszpania</strong></td>
<td>10,50 &#8211; 13,50 &#8211; 19,20</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Holandia</strong></td>
<td>19,10 &#8211;    &#8211; 21,60</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Irlandia</strong></td>
<td>28,80 &#8211;    &#8211; 34,56</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Katalonia</strong></td>
<td>7,70 &#8211; 11,14 &#8211; 17,14</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Litwa</strong></td>
<td>3,90 &#8211; 5,65 &#8211; 7,60</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Niemcy</strong></td>
<td>14,40 &#8211; 21,90 &#8211; 27,60</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Norwegia</strong></td>
<td>31,08 &#8211;    &#8211; 31,08</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Portugalia</strong></td>
<td>9,00 &#8211; 12,00 &#8211; 18,00</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>S</strong><strong>łowacja</strong></td>
<td>3,00 &#8211; 7,25 &#8211; 11,50</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Słowenia</strong></td>
<td>7,50 &#8211; 11,40 &#8211; 16,80</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Szwajcaria</strong></td>
<td>24,00 &#8211;    &#8211; 30,00</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Szwecja</strong></td>
<td>23,18 &#8211; 27,54 &#8211; 30,42</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Wielka Brytania</strong></td>
<td>17,28 &#8211; 28,80 &#8211; 34,56</td>
</tr>
<tr valign="TOP">
<td><strong>Włochy</strong></td>
<td>5,40 &#8211; 11,35 &#8211; 22,70</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Jak na tym tle wyglądają stawki „obowiązujące” w Polsce? Niestety o kwotach z Belgii czy Szwecji możemy tylko pomarzyć — <strong>plasujemy się na poziomie Czech i Słowacji</strong>.</p>
<p>Ba, jak wynika z raportu, jesteśmy jednym z nielicznych krajów Europejskich, w których tłumacze nie czerpią żadnych zysków z wypożyczania owoców ich pracy z bibliotek &#8211; w większości krajów poza Polską, Belgią, Chorwacją, Irlandią i Portugalią istnieją organizacje (analogiczne jak nasz ZAiKS dla twórców muzycznych), zajmujące się pobieraniem i dystrubucją opłat za publiczne korzystanie z dzieł literackich.</p>
<p>Cały raport zawiera znacznie więcej informacji dotyczących tłumaczy literackich &#8211; np. ich liczbę w różnych krajach (od 50 w Szwajcarii do 2000 w Niemczech), dane dotyczące liczby przekładów i udziału tłumaczeń w całkowitej liczbie wydawanych dzieł literackich, oraz wiele innych. Zachęcam do lektury. Raport dostępny jest pod <a href="http://www.ceatl.org/docs/surveyuk.pdf">tym adresem</a> (PDF).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/02/28/ile-zarabia-tlumacz-literacki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Back to business</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/02/20/back-to-business/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/02/20/back-to-business/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 18:47:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=271</guid>
		<description><![CDATA[Dużo pracy, ciężka choroba, potem jeszcze więcej pracy. Ale wychodzę na prostą, wkrótce reaktywacja. A dla wszystkich, którym zbrzydła już zima &#8211; wspomnienie z wakacji:

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dużo pracy, ciężka choroba, potem jeszcze więcej pracy. Ale wychodzę na prostą, wkrótce reaktywacja. A dla wszystkich, którym zbrzydła już zima &#8211; wspomnienie z wakacji:</p>
<p><a href="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2010/02/IMAG0085.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-272" title="IMAG0085" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2010/02/IMAG0085-580x347.jpg" alt="IMAG0085" width="580" height="347" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2010/02/20/back-to-business/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Terminologia Microsoftu online</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/11/11/terminologia-microsoftu-online/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/11/11/terminologia-microsoftu-online/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 11:01:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Wskazówki]]></category>
		<category><![CDATA[Microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[Słowniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=261</guid>
		<description><![CDATA[Microsoft nie jest najbardziej lubianą firmą świata, a jego produkty - zwłaszcza systemy operacyjne i pakiet biurowy - przez wiele osób uważane są za synonim „bloatware”, czyli oprogramowania o rozdmuchanej wielkości i wymaganiach. Nieustannie też narzeka się na działanie Windows i Office. Co nie zmienia faktu, że oprogramowanie Microsooftu niepodzielnie króluje na zdecydowanej większości komputerów w domach i biurach. Przeważnie w wersji zlokalizowanej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-263" title="MS_logo" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/11/MS_logo.png" alt="MS_logo" width="80" height="80" />Microsoft nie jest najbardziej lubianą firmą świata, a jego produkty &#8211; zwłaszcza systemy operacyjne i pakiet biurowy &#8211; przez wiele osób uważane są za synonim „bloatware”, czyli oprogramowania o rozdmuchanej wielkości i wymaganiach. Nieustannie też narzeka się na działanie Windows i Office. Co nie zmienia faktu, że oprogramowanie Microsooftu niepodzielnie króluje na zdecydowanej większości komputerów w domach i biurach. Przeważnie w wersji zlokalizowanej.</p>
<p><span id="more-261"></span>Wiele można by mówić o pomysłach lokalizacyjnych tłumaczy Microsoftu, czasami błędnych (jak szpalta, która na wieki zostanie już kolumną), często niekonsekwentnych, jak zakładka, która całkiem niedawno zmieniła się w kartę. Nie zmienia to jednak faktu, że nad lokalizacją oprogramowania Microsoftu pracuje naprawdę spory sztab ludzi, zwracając dużą uwagę na poprawność językową i uspójnienie terminologii. Oczywiście nie zawsze to wychodzi, wszyscy zapewne możemy przytoczyć przykłady jakichś tłumaczeń „od czapy” pochodzących z programów MS, ale&#8230; kto wie, jak wygląda tłumaczenie tzw. „stringów” w lokalizacji oprogramowania najwyżej westchnie i pokiwa głową, rezygnując z rzucania kamieniem.</p>
<p>Przez rozpowszechnienie systemów operacyjnych i oprogramowania biurowego, terminologia stosowana w lokalizacji tych produktów stała się <em>de facto</em> standardem lokalizacji oprogramowania. Zwłaszcza w przypadku programów działających w systemie operacyjnym Microsoftu &#8211; firmy takie jak Sun czy IBM mogą sobie pozwolić na stosowanie własnej terminologii w produktach pracujących pod kontrolą ich systemów operacyjnych, jednak jeśli ktoś chce zlokalizować program czy instrukcję do programu działającego w systemie operacyjnym MS Windows, wypadałoby się trzymać terminologii systemu operacyjnego, dzięki czemu nasze tłumaczenie będzie zrozumiałe dla użytkowników.</p>
<p>Microsoft wyszedł naprzeciw tej potrzebie. Kiedyś możliwe było pobranie ze stron Microsoftu glosariuszy w formie plików .cvs. Podstawową zaletą była możliwość zapisania ich na dysku i korzystania w dowolnej chwili. Wadą &#8211; konieczność ściągnięcia sporej ilości danych oraz zastosowanie jakiegoś programu, który umożliwiałby wyszukanie w masie danych interesującej nas informacji (na przykład programu <a href="http://hell.pl/wasaty/blog/2009/04/06/apsic-xbench-dwa-w-jednym-na-piec-z-plusem/">XBench</a>), co mogło być problemem dla mniej zaawansowanych użytkowników. Teraz sytuacja się zmieniła. Firma Microsoft udostępniła dla wszystkich swój portal językowy.</p>
<p><a href="http://www.microsoft.com/language/en/us/default.mspx">Microsoft Language Portal</a> umożliwia dostęp online do tłumaczeń wszystkich stringów oprogramowania wypuszczonego na rynek, i to w kilkudziesięciu językach. Oczywiście wraz z językiem polskim. Wystarczy wpisać interesujący nas termin, a zostanie wyświetlona lista tłumaczeń. W przypadku terminów z bazy terminologii, dostępne są również definicje. Dostępne jest również wyszukiwanie zaawansowane, z określenie produktu (programu), w którym ma być wyszukany dany termin. Przy okazji łatwo się przekonać, że zmiana terminologii, nawet jeśli dobrze umotywowana, nie musi być dobrym pomysłem &#8211; „tab” co prawda przeważnie jest już tłumaczone jako „karta”, ale tu i ówdzie trafiają się jeszcze „zakładki”.</p>
<div id="attachment_262" class="wp-caption aligncenter" style="width: 590px"><a href="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/11/MS_terms.png"><img class="size-large wp-image-262" title="MS_terms" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/11/MS_terms-580x457.png" alt="Wygląd strony z wynikami wyszukiwania terminu. Lista rozwijana „Product” umożliwia wybór programu, w którym ma być wyszukiwany termin." width="580" height="457" /></a><p class="wp-caption-text">Wygląd strony z wynikami wyszukiwania terminu. Lista rozwijana „Product” umożliwia wybór programu, w którym ma być wyszukiwany termin.</p></div>
<p>Dla zwolenników pracy w trybie offline wciąż możliwe jest ściągnięcie glosariuszy w plikach CVS &#8211; niestety, wymagane jest wykupienie subskrypcji MSDN lub TechNet.</p>
<p>Warto też zwrócić uwagę na dostępny z głównej strony serwisu odnośnik do wytycznych stylistycznych (tzw. „styleguide”). Dokument ten zawiera wytyczne stylistyczne dotyczące tłumaczenia tekstu, bezcenne zwłaszcza dla początkujących tłumaczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/11/11/terminologia-microsoftu-online/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Service pack do Trados Studio 2009</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/10/16/service-pack-do-trados-studio-2009/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/10/16/service-pack-do-trados-studio-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 06:26:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Trados]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=252</guid>
		<description><![CDATA[Wreszcie! Wczoraj firma SDL wypuściła poprawiony pakiet Trados Studio 2009 SP1. Może wreszcie po kilku miesiącach program będzie na tyle stabilny, że da się na nim pracować? Zobaczmy, co poprawiono...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-191" title="sdl" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/06/sdl.png" alt="sdl" width="80" height="80" />Wreszcie! Wczoraj firma SDL wypuściła poprawiony pakiet Trados Studio 2009 SP1. Może wreszcie po kilku miesiącach program będzie na tyle stabilny, że da się na nim pracować? Zobaczmy, co poprawiono&#8230;</p>
<p><span id="more-252"></span>W zakresie nowych funkcji:</p>
<ul>
<li>Tados Studio 2009 (TS) SP1 umożliwia łączenie z serwerami TM 2009 i MultiTerma 2009 (To wcześniej nie obsługiwał? Żenua).</li>
<li>TS 2009 SP1 można instalować na Windows 7 oraz wersjach 64-bit Wisty i Win 7.</li>
<li>TS2009 SP1 zawiera program SDL Passolo Essential 2009. W tej wersji Passolo może współpracować z pamięciami tłumaczeń Trados Studio oraz bazami terminologii Multiterm 2009.</li>
<li>Rozbudowano funkcję filtra wyświetlania (Display Filter): możliwość wyszukiwania wyrażeń regularnych z rozróżnianiem wielkości znaków oraz wprowadzono filtr „New Translated Content”, do wyświetlania tylko nowych segmentów (może być przydatne).</li>
<li>Dodano opcję definiowania maksymalnej wielkości pliku do importu do pliku .sdlxliff &#8211; pliki powyżej zadanej wielkości będą linkowane, nie importowane, co ma pozwolić na uniknięcie problemów z zajętością pamięci.</li>
<li>Zmieniono ustawienia domyślne kontroli jakości tak, by domyślnie sprawdzane były zatwierdzone segmenty.</li>
<li>W wersji Freelance TS 2009 domyślna sekwencja przetwarzania wsadowego dla tworzenia projektów obejmuje krok „Przygotowanie bez TM projektu”.</li>
<li>W TS 2009 SP1 można otwierać pakiety przygotowane w SDL TMS.</li>
<li>W edytorze można przełączać między trybem edycji wstawiania i nadpisywania.</li>
</ul>
<p>Do tego dochodzi  całkiem spora lista poprawek usuwających błędy, na której czele znajdują się ten z komunikatem „<em>Cannot create window handle</em>” i podobnymi oraz problem z zaprzestaniem działania funkcji kopiuj/wklej po dłuższej pracy programu. Co prawda na liście nie ma mojego „ulubionego” błędu z „null object reference”, prowadzącego do zawieszania się programu w trakcie wpisywania tekstu do segmentu w edytorze, ale mam nadzieję, że może i to zostało poprawione. Zobaczymy.</p>
<p>W celu ściągnięcia poprawionej wersji należy się zalogować na swoje konto w SDL i ściągnąć cały poprawiony pakiet. Instalator automatycznie odinstaluje wcześniejszą wersję i zainstaluje nową. Muszę przyznać, że sama instalacja przebiegła szybko i bez żadnych problemów, poza jednym drobiazgiem &#8211; na etapie wyboru języków, które można tłumaczyć w pakiecie (jak zwykle w wersji Freelance, jest ich pięć) nie można wybrać <strong>mniej</strong> niż 5, co jest dość absurdalne. Cóż, może jeszcze kiedyś nauczę się paru dodatkowych języków&#8230;</p>
<p>Przeinstalowanie pakietu nie doprowadziło do żadnych problemów z danymi &#8211; wszystkie projekty dalej znajdują się na liście, choć musiałem na nowo otworzyć pliki w celu wyświetlenia statystyk &#8211; inaczej zamiast wykresu słupkowego z liczbami słów w plikach wyświetlany był komunikat błędu. Niestety, program nadal nie potrafi zapamiętać położenia pasków narzędzi i za każdym razem wyświetla je w ustawieniach domyślnych. Irytujące.</p>
<p>Co do samej stabilności, trzeba będzie sprawdzić. Niestety w moim przypadku będzie to musiało poczekac przynajmniej tydzień, ale będziecie mieć jakieś swoje obserwacje, zostawcie komentarz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/10/16/service-pack-do-trados-studio-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkolenia dla tłumaczy</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/07/29/szkolenia-dla-tlumaczy/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/07/29/szkolenia-dla-tlumaczy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 15:12:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[Szkolenia]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=239</guid>
		<description><![CDATA[Zostać tłumaczem. Świetlana kariera, brylowanie na salonach, czy mozolne tłumaczenie świadectw szkolnych? Na czym tak właściwie polega praca tłumacza? I „jakiego” tłumacza? Czym różnią się od siebie tłumacz przysięgły, ustny, literacki czy techniczny? Ile właściwie można w ten sposób zarobić? Co trzeba wiedzieć i umieć? Jak zacząć? Gdzie szukać pracy/klientów? A gdy już się zacznie, jakimi narzędziami się posługiwać? Jak uzyskać maksymalną możliwą wydajność? Jak radzić sobie z różnymi typami i formatami plików? Jak szybko i dokładnie wyceniać potencjalne zlecenia? Używać programów do skanowania, OCR czy konwersji plików? Odpowiedzi na takie właśnie pytania mają udzielić szkolenia organizowane przez firmę Solutions for Translation Industry.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-241" title="sti" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/07/sti.png" alt="sti" width="80" height="80" /></p>
<p>Zostać tłumaczem. Świetlana kariera, brylowanie na salonach, czy mozolne tłumaczenie świadectw szkolnych? Na czym tak właściwie polega praca tłumacza? I „jakiego” tłumacza? Czym różnią się od siebie tłumacz przysięgły, ustny, literacki czy techniczny? Ile właściwie można w ten sposób zarobić? Co trzeba wiedzieć i umieć? Jak zacząć? Gdzie szukać pracy/klientów? A gdy już się zacznie, jakimi narzędziami się posługiwać? Jak uzyskać maksymalną możliwą wydajność? Jak radzić sobie z różnymi typami i formatami plików? Jak szybko i dokładnie wyceniać potencjalne zlecenia? Używać programów do skanowania, OCR czy konwersji plików? Odpowiedzi na takie właśnie pytania mają udzielić szkolenia organizowane przez firmę Solutions for Translation Industry.</p>
<p><span id="more-239"></span>Firma STI (<a href="http://www.solutions.com.pl/">Solutions for Translation Industry</a>) z siedzibą w Poznaniu organizuje w tym roku po raz pierwszy kursy i szkolenia skierowane do potencjalnych i praktykujących tłumaczy. Do pierwszej grupy słuchaczy skierowane są wykłady, których celem jest przybliżenie osobom pragnącym zajmować się tłumaczeniami realiów zawodu, z podziałem na poszczególne specjalizacje (tłumaczenia przysięgłe, techniczne, literackie itp.). Mają one udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania w rodzaju: na czym to właściwie polega, jakie trzeba spełnić wymagania, jak zacząć i ile można na tym zarobić.</p>
<p>Kursy skierowane do praktykujących tłumaczy obejmą wykłady i szkolenia ze stosowania programów wspomagających tłumaczenia (poczynając od wstępu, prezentującego podstawy i dostępne narzędzia CAT do specjalistycznych szkoleń z obsługi konkretnych programów), szkolenia z obsługi programów biurowych (pakiet MS Office) oraz programów pomocnych w codziennej pracy (mn. do kontroli jakości, OCR czy ekstrakcji tekstu z plików PDF).</p>
<p>Mam przyjemność uczestniczyć w programie, z następującymi zajęciami:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.solutions.com.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=56&amp;Itemid=69">Tłumaczenia literackie</a><br />
Wprowadzenie do pracy tłumacza literackiego, skierowane do osób, które chciałyby zapoznać się z wymaganiami i możliwościami, jakie oferują tego rodzaju tłumaczenia.</li>
</ul>
<ul>
<li><a href="http://www.solutions.com.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=57&amp;Itemid=69">Tłumaczenia techniczne</a><br />
Wprowadzenie do zawodu tłumacza technicznego, skierowane do osób, które chciałyby zapoznać się z wymaganiami i możliwościami wiążącymi się z tym zawodem.</li>
</ul>
<ul>
<li><a href="http://www.solutions.com.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=118&amp;Itemid=69">Narzędzia CAT</a><br />
Prezentacja technologii CAT od podstaw &#8211; wyjaśnienie terminów i pojęć, przedstawienie silnych i słabych stron technologii. Zajęcia będą miały formę wykładu oraz praktycznych ćwiczeń z użyciem darmowych narzędzi, umożliwiając użytkownikom samodzielne zapoznanie się z działaniem programów.</li>
<li><a href="http://www.solutions.com.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=116&amp;Itemid=70">Niezbędnik tłumacza</a><br />
Praktyczna prezentacja i szkolenie z obsługi w większości darmowych programów ułatwiających i przyspieszających codzienną pracę tłumacza.</li>
</ul>
<p>Pierwsze wykłady rozpoczną się w październiku. Zapraszam do zapoznania się z <a href="http://www.solutions.com.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=52&amp;Itemid=55">pełną ofertą wykładów i szkoleń</a>, która z czasem będzie się rozszerzać, a wszystkich chętnych zachęcam do uczestnictwa w zajęciach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/07/29/szkolenia-dla-tlumaczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google pogrąży tłumaczy?</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/06/15/google-pograzy-tlumaczy/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/06/15/google-pograzy-tlumaczy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 18:55:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Google]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=193</guid>
		<description><![CDATA[Firma Google od dawna udostępnia użytkownikom maszynowe tłumaczenie na liczne języki, między innymi na polski. Choć Google dysponuje olbrzymią bazą tłumaczeń, oferowana przez firmę usługa nie odbiega znacząco jakością od konkurencji. Tekst po maszynowym tłumaczeniu przeważnie jest zrozumiały i to jedyne, co można o nim powiedzieć dobrego. Czasami, przy prostszym tekście źródłowym, może być nawet całkiem znośny. Jednak w zeszłym tygodniu firma Google udostępniła nową usługę - Google Translator Toolkit.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-199" title="google1" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/06/google1.png" alt="google1" width="80" height="80" />Firma Google od dawna udostępnia użytkownikom maszynowe tłumaczenie na liczne języki, między innymi na polski. Choć Google dysponuje olbrzymią bazą tłumaczeń, oferowana przez firmę usługa nie odbiega znacząco jakością od konkurencji. Tekst po maszynowym tłumaczeniu przeważnie jest zrozumiały i to jedyne, co można o nim powiedzieć dobrego. Czasami, przy prostszym tekście źródłowym, może być nawet całkiem znośny. Jednak w zeszłym tygodniu firma Google udostępniła nową usługę &#8211; Google Translator Toolkit.</p>
<p><span id="more-193"></span>Wiadomość o usłudze wywołała spore poruszenie w światku tłumaczy. Jedni uważają, że stanowi ona zagrożenie dla profesjonalnych tłumaczy, inni widzą w niej raczej koniec producentów oprogramowania CAT, takich jak SDL czy Atril. Czym w ogóle jest Google Translator Toolkit i na ile umotywowane są te stwierdzenia?</p>
<p>Oto prezentacja idei serwisu:</p>
<p> <object width="560" height="340" data="http://www.youtube.com/v/C7W2NJFdoIg&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/C7W2NJFdoIg&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Jak widać, <a href="http://translate.google.com/toolkit">Google translator toolkit</a> (w skrócie: GTK) to w zasadzie usługa maszynowego tłumaczenia z dwoma usprawnieniami. Po pierwsze, możliwa jest edycja i poprawienie wyniku tłmaczenia maszynowego. Po drugie, istnieje możliwość importowania własnych pamięci tłumaczeniowych i glosariuszy. Przynajmniej teoretycznie.</p>
<p>Jak widać na filmie, edycja tłumaczenia odbywa się w dość przyjazny i wygodny sposób, z widokiem tłumaczenia i źródła w sąsiednich panelach i wyróżnieniem oryginalnego segmentu. W segmencie edytowanym zamieszczane są znaczniki tagów formatujących. Proste, intuicyjne i dość wygodne. Tłumaczenia z Wikipedii mogą być automatycznie umieszczane na właściwych wersjach językowych serwisu.</p>
<p>Druga istotna cecha serwisu (czy też usługi) to możliwość użycia do tłumaczenia własnych pamięci tłumaczeniowych i glosariuszy. Możliwe jest zaimportowanie plików TMX o łącznej wielkości do 50 MB. Co więcej, pamięci te można udostępnić wszystkim, nikomu lub wybranym osobom, wybierając poziom dostępu. Podobnie jest zresztą z tłumaczonymi plikami. I wszystko pięknie, tylko&#8230; nie do końca.</p>
<p>Czemu? Po pierwsze, załadowanie do serwisu własnych treści jest równoznaczne z udzieleniem firmie prawa do wykorzystania ich do „promocji, usprawnienia lub oferowania usług”. Ilu zawodowych tłumaczy będzie skłonnych oddać owoce swojej pracy za darmo? Pomijając już kwestie praw klientów do tłumaczonych treści. Drugi, znacznie poważniejszy problem polega na tym, że GTK nie bardzo potrafi korzystać z dostarczonych TM. Załadowałem do GTK kawałek tekstu, nad którym właśnie pracuję wraz z roboczą TM zawierającą 6,5 tys. segmentów. Tekst był częściowo bez pokrycia w TM (no match), ale sporą część stanowiły segmenty w zakresie podobieństw od 84% do 100%. I zupełnie tego nie widać w gotowym tłumaczeniu. Tekst jest mocno techniczny i tłumaczenie maszynowe segmentów bez pokrycia jest absolutnie do niczego (Zaprojektowany z rutynowych badań i wnioski na uwadze, XXX Simultaneous Thermal Analyzer porady zbocze czujnik technologii wyższe dokładności i jakości wyników). Jak zazwyczaj w przypadku tłumaczeń maszynowych tego typu tekstów, nawet nie ma czego poprawiać, trzeba pisać od zera. Gorzej, że w zupełnie losowy sposób zostały wykorzystane podstawienia z dostarczonej TM. Niektóre owszem, zostały podstawione. Inne nie. I to trafienia 100%. Bez żadnej logiki. Co więcej, brak jakichkolwiek informacji na temat ewentualnych podstawień, tj. czy dany segment został podstawiony z TM, czy przetłumaczony maszynowo. Brak informacji o ew. wprowadzonych zmianach. Moim zdaniem te cechy całkowicie dyskwalifikują GTK jako poważne narzędzie do tłumaczeń (pomijając już fakt, że objętość plików do tłumaczenia nie może przekroczyć 1 MB).</p>
<p>Chwilowo ani tłumacze, ani firmy produkujące narzędzia CAT nie mają się czego obawiać. GTK stanowi przydatne narzędzie do hobbystycznego tłumaczenia artykułów w Wiki, ale nie zagraża profesjonalnym tłumaczom. Choć stanowi krok w interesującym kierunku, zwłaszcza biorąc pod uwagę inicjatywy w rodzaju <a href="http://www.globalwatchtower.com/2009/06/05/taus-tda-v1/">TAUS</a>. Zdecydowanie zamierzam obserwować rozwój usługi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/06/15/google-pograzy-tlumaczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zostać tłumaczem (literackim)</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/05/31/jak-zostac-tlumaczem-literackim/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/05/31/jak-zostac-tlumaczem-literackim/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 May 2009 19:21:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wskazówki]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[Na pewnym forum internetowym przetoczyła się niedawno dyskusja na temat definicji tłumacza. W szczególności, jakie warunki trzeba spełniać, żeby zostać zaliczonym do tego światłego i szacownego grona. Daruję sobie może powtarzanie tamtych argumentów i zamiast tego parę słów o tym jak zostać tłumaczem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-161" title="tagi" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/04/wyklad.png" alt="" />Na pewnym forum internetowym przetoczyła się niedawno dyskusja na temat definicji tłumacza. W szczególności, jakie warunki trzeba spełniać, żeby zostać zaliczonym do tego światłego i szacownego grona. Daruję sobie może powtarzanie tamtych argumentów i zamiast tego parę słów o tym jak zostać tłumaczem. Literackim.</p>
<p><span id="more-166"></span>Bo kim jest tłumacz, każdy wie. To ktoś, kto tłumaczy.  W zawodzie tłumacza, jak w prawie każdym, istnieje kilka dość sprecyzowanych specjalizacji. Mamy tłumaczy przysięgłych, zajmujących się tłumaczeniami uwierzytelnionymi, głównie różnorakich dokumentów urzędowych, oraz tłumaczeniami ustnymi dla organów administracji państwowej i policji. Tłumaczy ustnych, specjalizujących się w szeptankach i tłumaczeniach konsekutywnych, czyli w ustnym tłumaczeniu na żywo. Tłumacze techniczni tłumaczą teksty techniczne &#8211; instrukcje, umowy, podręczniki itp, z całego szeregu dziedzin. Tłumacz literacki to osoba tłumacząca literaturę. Czyli powieści, opowiadania i tym podobne. Jest to też rodzaj tłumaczenia wymagający najmniej przygotowania formalnego i z pozoru najprostszy. Wystarczy znać na przyzwoitym poziomie język obcy, umieć dobrze posługiwać się językiem ojczystym i już. Bierzemy książkę, tłumaczymy, wydawca płaci nam za to ciężkie pieniądze&#8230; żyć nie umierać.</p>
<p>Czy rzeczywiście jest to aż tak proste? Oczywiście &#8211; nie do końca. W każdym razie sytuacja trochę się komplikuje, gdy chcemy się utrzymać z tłumaczenia i zostać „zawodowym” tłumaczem. Jak się do tego zabrać? Od czego zacząć? Ile można na tym zarobić? Ponieważ od kilku lat utrzymuję się z tłumaczeń, między innymi literackich, zostałem zaproszony do wygłoszenia wykładu na ten temat na tegorocznej <a href="http://hell.pl/wasaty/blog/2009/04/03/konferencja-%E2%80%9Erynek-tlumaczen-i-lokalizacji-w-polsce%E2%80%9D/">konferencji Rynek Tłumaczeń i Lokalizacji w Polsce</a>. Fragmenty wystąpienia można pobrać <a title="Wspolpraca_z_wydawnictwem.pdf" href="http://hell.pl/wasaty/Stuff/Wspolpraca_z_wydawnictwem.pdf">stąd </a>[PDF].</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/05/31/jak-zostac-tlumaczem-literackim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwaga na internetowe słowniki</title>
		<link>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/05/04/147/</link>
		<comments>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/05/04/147/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 May 2009 10:48:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wasaty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Słowniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hell.pl/wasaty/blog/?p=147</guid>
		<description><![CDATA[Miało być o czymś innym, ale będzie rant o niekompetencji i głupocie. Przy okazji informacji o bazie TM tłumaczeń korpusu legislacyjnego Unii wspominałem o, delikatnie mówiąc, nierównej jakości tych tłumaczeń. Dzisiaj, przeglądając oficjalny glosariusz dla tłumaczy unijnych trafiłem na bardzo źle przetłumaczony termin. Z podaniem źródła tłumaczenia. I włos zjeżył mi się na głowie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-148" title="exclamation" src="http://hell.pl/wasaty/blog/wp-content/uploads/2009/05/exclamation.png" alt="exclamation" width="80" height="80" />Miało być o czymś innym, ale będzie rant o niekompetencji i głupocie. Przy okazji informacji o bazie TM tłumaczeń korpusu legislacyjnego Unii wspominałem o, delikatnie mówiąc, nierównej jakości tych tłumaczeń. Dzisiaj, przeglądając oficjalny glosariusz dla tłumaczy unijnych trafiłem na bardzo źle przetłumaczony termin. Z podaniem źródła tłumaczenia. I włos zjeżył mi się na głowie.</p>
<p><span id="more-147"></span>Wszyscy lubimy słowniki. Zwłaszcza specjalistyczne, zawierające tłumaczenie złożonych terminów. Jeszcze lepiej, gdy znajdziemy specjalistyczny słownik tłumacząc tekst z dziedziny, o której nie mamy większego pojęcia (pomijając już sens takiego tłumaczenia). W takiej sytuacji pojawia się jednak pewien problem. Otóż mówi się, że w Internecie jest wszystko. Z drugiej strony, pewien mędrzec powiedział, ze 90% wszystkiego to <em>crap</em>. Proste wnioskowanie prowadzi do konstatacji, że 90% wszystkiego w Internecie jest nic nie warte (nie sposób się nie zgodzić). Jak więc w tym zalewie śmiecia wyłonić cenne i rzetelne informacje? W naszym przypadku szczególnym &#8211; wartościowe słowniki? Najprostszym kryterium jest miejsce publikacji. Jeśli szukamy informacji medycznych to wiadomo, że strona skierowana do lekarzy &#8211; na przykład czasopisma medycznego &#8211; będzie bardziej wiarygodna od forum pacjentów. Zazwyczaj wiarygodnie wyglądają też domeny rządowe, kojarzące się z dokumentami normatywnymi. Niestety, można się srodze zawieść.</p>
<p>Strona <a title="Słownik IRIS" href="http://www2.cyf.gov.pl/manhaz/final/iris/gloss8.htm">Zintegrowanego Systemu Informacji na temat Ryzyka IRIS</a> ma wszelkie cechy rzetelnego i wiarygodnego źródła wiedzy. Mieści się na serwerze w domenie rządowej (gov.pl), prezentuje logo EPA, czyli United States Environmental Protection Agency i oferuje dostęp do bazy danych substancji niebezpiecznych IRIS. Niestety, zamieszczony na stronie słownik to wielki stek bzdur. Bo terminów specjalistycznych nie tłumaczy się przez przetłumaczenie poszczególnych słów, jak zrobiono to w tym wypadku, a przez podstawienie terminów używanych w danej dziedzinie w drugim języku (tu: polskim).</p>
<p>Błędnie przetłumaczono kilkadziesiąt procent z około 150 terminów zamieszczonych w słowniku. Kilka przykładów z początku, środka i końca listy:</p>
<ul>
<li><strong>Acceptable Daily Intake</strong> (ADI) &#8211; <em>akceptowane dzienne pobranie</em>. Poprawny termin to <strong>dopuszczalne dzienne spożycie</strong> lub <strong>dopuszczalna dzienna dawka</strong>.</li>
<li><strong>Adverse Effect</strong> &#8211; <em>szkodliwe efekty</em>. Poprawny termin to <strong>działanie niepożądane</strong>.</li>
<li><strong>Anectodal Data</strong> &#8211; <em>dane anegdotyczne</em>. Poprawne tłumaczenie to <strong>dane niepotwierdzone</strong>.</li>
<li><strong>Forced Vital Capacity</strong> &#8211; <em>wymuszona witalna przepustowość</em>. Poprawny termin to <strong>wymuszona pojemność życiowa</strong>.</li>
<li><strong>Functional Residual Capacity</strong> &#8211; <em>funcjonalna residualna pojemność</em>. Poprawny termin to <strong>czynnościowa pojemność zalegająca</strong>.</li>
<li><strong>Threshold</strong> &#8211; <em>wartość graniczna</em>. Poprawne tłumaczenie to <strong>próg</strong> lub <strong>wartość progowa</strong>.</li>
<li><strong>Tumor Progression</strong> &#8211; <em>nowotwór postępujący</em>. Poprawne tłumaczenie to <strong>progresja guza/nowotworu</strong>.</li>
</ul>
<p>Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że lista została opublikowana dość dawno temu (data ostatniej aktualizacji z roku 2005) i została uznana za wiarygodne źródło przez dyrektoriat tłumaczeń UE, w związku z czym terminy te zaczęły żyć własnym życiem i można je teraz znaleźć w dużej liczbie oficjalnych dokumentów unijnych. A na stronie, na której zamieszczono słowniczek nie sposób nawet znaleźć adresu osoby odpowiedzialnej za stronę.</p>
<p>Zobaczymy, czy uda mi się cokolwiek zrobić w sprawie tego rażącego przykładu niekompetencji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hell.pl/wasaty/blog/2009/05/04/147/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
